Pamiątki z podróży

Autor: | Komentarze: 5 komentarzy | Data publikacji: 2011/08/15

Mogłoby się wydawać, że kupno pamiątek z podróży jest ich najłatwiejszą i najprzyjemniejszą częścią. Nic bardziej mylnego…

Dwa dni temu przechadzając się z siostrzenicą po deptaku w Krynicy Górskiej usłyszałem od niej: „Przemek, Przemek, kupmy jakieś pamiątki!!!”. Pierwszy stragan – oscypki (a raczej „sery górskie”), te z mleka owczego dwa razy droższe, pytanie z jakiego są te tańsze… Drugi stragan – owce poduszki z dużym napisem Krynica Górska. Takie same widziałem w Wiśle, cecha wspólna – metka z napisem „Made in China”. Trzeci stragan – nalepki ze śmiesznymi napisami, żaden o górach…

Czwarty stragan (mój faworyt) – góralskie skarpety. Ciepłe, wełniane, na pewno robione w jakieś góralskiej chacie, przez miłą, starszą panią góralkę. Rzut oka na metkę: „Wyprodukowano w Chińskiej Republice Ludowej” . Czar prysł…

Przy okazji znalazłem bransoletkę, identyczną z tą, którą kiedyś kupiłem mamie. Problem w tym, że tamtą kupiłem w… Turcji. Dział sprzedaży jakiejś chińskiej fabryki spisał się na medal, sprzedając tę samą bransoletkę jako produkt regionalny Turcji i Beskidu Sądeckiego :)

I jak tu kupić prawdziwą pamiątkę z polskich gór?

Tagi:

Kategoria: Wokół podróży


Komentarze (5)

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. Kryniczanka napisał(a):

    trzeba było sobie butelkę Kryniczanki kupić ;) ewentualnie Zubra…

  2. Jola napisał(a):

    I tak najlepsze są wszechobecne ciupagi… różne wersje w zależności od regionu Polski:)

  3. przemek napisał(a):

    Będąc w Zakopanem spytałem o produkcję oscypków – takich z samego mleka owczego nie ma w ogóle. To znaczy, nikt ich nie produkuje na handel. Podpuszczka, którą się dodaje do mleka nie jest już naturalna tylko syntetyczna… dzięki temu mleko ścina się w godzinę, a nie kilka dni. Z jednej strony to dobrze (dla wegetarian, bo podpuszczka naturalna była z żołądków cielęcych), a z drugiej to trochę lipa, że tyle chemii w nich jest i niewiele mają wspólnego z prawdziwymi oscypkami…

  4. Tomek napisał(a):

    Witaj
    ostatnio pytałem się sprzedawców serów górskich w Szklarskiej Porębie o ich skład. Większość powiedziała ze są czysto owcze. Jedynie kumpel zaprzeczył. Nie ma wśród nich owczych, jest domieszka tego mleka, w większości krowie z domieszkami.
    nawet te najlepsze twarde z dużą domieszka sera owczego dziwnie pachną. Pieniądz ich pan…

Zostaw komentarz