Weekend w Mediolanie

Autor: | Komentarze: 2 komentarze | Data publikacji: 2015/03/24

Weekend w Mediolanie… wiem, brzmi wspaniale, ale prawdę mówiąc trochę byłem zawiedziony miastem. Mimo wielu architektonicznych perełek, brak mu tego klimatu, który tak lubię i który znam z innych włoskich miast. Na wycieczkę wybraliśmy się w 6 osób, lecąc Ryanairem z Modlina do Bergamo. Z Bergamo do Mediolanu pojechaliśmy busem Terravision, korzystałem z ich usług w Londynie i byłem zadowolony. Tu też nie było problemów.

Pełna galeria zdjęć z Mediolanu

Problem za to mieliśmy ze znalezieniem hoteli (Aurelia i Dore), które wcześniej zarezerwowaliśmy. Mapa, którą się posługiwaliśmy była mało dokładna, na skutek czego krążyliśmy wokół „naszej uliczki” przez jakąś godzinę. Kiedy już się wreszcie odnaleźliśmy w gąszczu uliczek okazało się, że nasze hotele są przy samej stacji metra. Idealnie. Zostawiliśmy bagaże w hotelu i ruszyliśmy na podbój miasta. Pierwszym i obowiązkowym dla wszystkich turystów punktem zwiedzania była Katedra (Duomo di Milano), do której dojechaliśmy metrem. Katedra naprawdę robi wrażenie!

Jest ogromna, a co najważniejsze można wejść na tarasy widokowe usytuowane na jej szczycie. My postanowiliśmy przełożyć jej zwiedzanie na następny dzień, tak żeby mieć lepsze światło do robienia zdjęć. Zaraz obok Katedry jest nr 2 na liście obowiązkowych miejsc do zobaczenia w Mediolanie – Galeria Wiktora Emmanuela. Przepiękny pasaż handlowy z przeszklonym dachem, mieści wszystkie najdroższe i najelegantsze butiki,kawiarnie i restauracje. Warto go zobaczyć nawet jeśli nie planujecie zakupów w Dior czy Prada. Ażurowa konstrukcja dachu sprawia, że miejsce skąpane jest w naturalnym, ciepłym świetle, które wydobywa piękno kamienic, rzeźb i fresków.

Idąc Galerią wychodzi się na plac przy teatrze operowym La Scala, prawdę mówiąc gdybym nie wiedział, że to ten budynek to na pewno bym się nie domyślił. Z zewnątrz nie robi żadnego wrażenia, ot zwykły budynek jakich wiele w Mediolanie. Lekko rozczarowani ruszyliśmy przed siebie, mając za cel, zobaczyć jak najwięcej miasta. Zmęczeni wróciliśmy w okolice hotelu gdzie już wcześniej upatrzyliśmy sobie restaurację Il Capriccio (Via Nicola Piccinni 25). Wybór było trafny, bo wszyscy zgodnie uznaliśmy, że już dawno nie jedliśmy tak pysznego jedzenia. I to nie dlatego, że byliśmy głodni po całym dniu zwiedzania :)

Zaplanuj podróż do Mediolanu

Bilety do Mediolanu: www.skyscanner.pl

Bus z Bergamo do Mediolanu: Terravision, Orioshuttle

Hotele w Mediolanie: hotelscombined.com

Komunikacja w Mediolanie: mapka metra, ceny biletów, strona przewoźnika ATM

Przydatne linki: wikipedia, fly4free

Następnego dnia znowu wróciliśmy do Katedry, zwiedzając najpierw wnętrze, a później tarasy. Katedra jest jednym z największych kościołów na świecie i to widać, jest przeogromna. Biały marmur, liczne wieżyczki i zdobienia powodują, że budowla z zewnątrz nie przytłacza swoją wielkością. Co innego w środku, ciemne, mroczne wnętrze i wysokie kolumny powodują, że człowiek czuje się tam malutki i zagubiony. Przynajmniej ja miałem takie odczucia.

Na zewnątrz Katedry są windy i schody na tarasy widokowe. Dach jest udostępniony dla zwiedzających w godzinach 9:00 – 18:30. Wjazd windą kosztuje 12, a wejście schodami 7 euro. Warto wydać te pieniądze bo widok z dachu jest niesamowity. Wrażenie robi zarówno miasto widziane z góry jak i sama Katedra, tarasy widokowe zdobione są licznymi rzeźbami i strzelistymi wieżyczkami. Zresztą zobaczcie sami.

Kolejnym punktem naszej wycieczki był Zamek Sforzów, w którym teraz znajdują się liczne muzea. Żałuję, że nie widzieliśmy go wieczorem, oświetlony musi wyglądać rewelacyjnie na zdjęciach. Zaraz obok Zamku znajdziecie park, w którym można odpocząć po długim spacerze.

W zasadzie nasze zwiedzanie Mediolanu ograniczyło się do tych kilku miejsc, niestety sobotnie plany pokrzyżowała nam pogoda. Przez miasto przeszła ulewa, która skutecznie uniemożliwiła nam spacery. Resztę dnia przesiedzieliśmy w knajpce i dopiero późną nocą mogliśmy kontynuować zwiedzanie.

Niedzielę spędziliśmy głównie na zakupach i spacerze od kafejki do kafejki, znaleźliśmy przy tym świetną trattorię. Z zewnątrz wyglądała kompletnie nieciekawie, ale jedzenie było rewelacyjnie. Miejsce jest nieco oddalone od turystycznych szlaków i nastawione na mieszkańców najbliższej okolicy. Gdybyście szukali: Trattoria Da Armando E Christian, Corso Cristoforo Colombo 10.

Na początku napisałem, że Mediolan nie ma klimatu, to prawda, ale i tak warto go zobaczyć. Słyszałem, że dużo włoskiego uroku ma Bergamo, gdybym teraz planował wyjazd przeznaczyłbym dwa dni na Bergamo i jeden na Mediolan (głównie okolice Katedry).

Kilka uwag na temat Mediolanu

  • Sklepy spożywcze zamykane są dość wcześnie i nie ma ich tak dużo jak na przykład w Warszawie. W wodę lepiej zaopatrzyć się w dzień w jakimś supermarkecie. Ewentualnie możecie skorzystać z automatów z napojami w metrze (stacje zamykane są koło północy)
  • Zakupy w Mediolanie – jeśli macie mało czasu, najlepiej udać się do Galerii Wiktora Emmanuela, w przypadku jeśli nie dysponujecie czarną kartą kredytową wybierzcie ulicę Wiktora Emmanuela, znajduje się na tyłach Katedry i są na niej dziesiątki sklepów i sklepików.
  • Kawiarnie, w niektórych miejscach są na każdym rogu, ale są też całe obszary ulic gdzie nie widziałem ani jednej
  • Po mieście najlepiej poruszać się metrem, bilet całodniowy kosztuje 4,5 euro

Co zobaczyć w Mediolanie

  • Katedra Mediolańska
  • Galeria Wiktora Emmanuela
  • Zamek Sforzów
  • Fresk Leonarda da Vinci Ostatnia wieczerza
  • La Scala
  • Pinacoteca di Brera
  • Dzielnica Porta Genova – liczne kanały, kawiarnie, restauracje

Tagi:

Kategoria: Europa


Komentarze (2)

Trackback URL | Comments RSS Feed

  1. Alicja napisał(a):

    Te ich kościoły, pełne przepychu i tak pięknie wykonane w najdrobniejszych detalach! Od lat jestem zakochana w tej architekturze. Wybieram się do Mediolanu za 2 miesiące, artykuł stanowi doskonałe podłoże pod tą wycieczkę. Dziękuję ! :)

  2. Podróże bez ości napisał(a):

    Do miejsc, które koniecznie należy zobaczyć w Mediolanie dołożyłbym Kościół św. Maurycego (Chiesa di San Maurizio al Monastero Maggiore) nazywany „Kaplicą Sykstyńską” Mediolanu :) Naprawdę warto!

Zostaw komentarz